fbpx

Wakacje bez rodziców: kiedy wysłać dziecko na KOLONIE?

Zastanawiasz się, czy twoje dziecko jest już gotowe na samodzielne wakacje? Chcesz wysłać dziecko na kolonie, ale nie wiesz, jak je przygotować na wakacje bez rodziców? Dowiedz się, co robić, gdy dziecko wysłane na kolonie płacze i chce wracać do domu.

Rodzice siedmio-, dziewięcioletnich dzieci zastanawiają się, kiedy jest odpowiedni moment do usamodzielniania się ich pociech. Kiedy mogą rozstać się z dzieckiem i wysłać je na kolonie. Dla każdego małego człowieka chwila ta nadchodzi kiedy indziej i jest związana z rozwojem emocjonalnym.

Czy dziecko jest gotowe na wyjazd na kolonie?

Łatwo poznać, że dziecko jest gotowe do wyjazdu – wówczas spontanicznie dopytuje się o kolonie, cieszy się, nie może się doczekać. Niektóre dzieci można posłać na kolonie już w wieku sześciu lat, dla innych to zbyt wcześnie. Odpowiedz sobie na pytania, a dowiesz się, czy twoje dziecko może wyruszyć na samodzielną wyprawę.

  • Czy dziecko nie boi się i nie wstydzi powiedzieć, że jest głodne lub chce mu się pić?
  • Czy potrafi jeść rzeczy, które nie wyglądają tak samo jak te przygotowywane w domu?
  • Czy na nieprzewidziane sytuacje reaguje spokojem?
  • Czy potrafi powiedzieć, co je boli?
  • Czy potrafi odnaleźć się w grupie z innymi dziećmi?
  • Czy potrafi ubrać się stosownie do pogody?
  • Czy potrafi zostawić nieco pieniędzy na później?
  • Czy zna dokładny adres zamieszkania, wie, czym ty się zajmujesz?

Jeśli na powyższe pytania odpowiedź brzmi TAK, możesz spokojnie wysłać go na samodzielny wyjazd. Jeśli większość odpowiedzi jest negatywna, pomyśl lepiej o wyjeździe z opiekunką. Jeżeli mimo pozytywnego wyniku testu nadal się obawiasz, dla własnego spokoju namów na taki wyjazd rodziców kolegi twojego dziecka, aby również wysłali na kolonie swoją pociechę. Razem dzieciom będzie łatwiej!

Zapamiętaj! Raczej nie wysyłaj na wspólną kolonię rodzeństwa! Starsze będzie miało do ciebie słuszne pretensje, że ma być niańką (trochę ci przecież o to chodzi), a młodsze nie nauczy się w ten sposób samodzielności.

Jeżeli dziecko jest gotowe do rozłąki z rodzicami, to wyjazd stanowi dla niego pożyteczną szkołę samodzielności. Będzie patrzyło na siebie i swój świat z innej niż dotychczas perspektywy. Jeśli wyjazd nastąpi za wcześnie, dziecko może się czuć odrzucone przez rodziców, a to zaburza jego poczucie bezpieczeństwa.

Przy decydowaniu o wypuszczeniu dziecka spod rodzicielskich skrzydeł najważniejszy jest więc zdrowy rozsądek. Jeśli u siedmio-, ośmiolatka wyjazd wzbudza prawdziwe obawy czy płacz, lepiej poszukać dla niego półkolonii. W przypadku starszego, ale bojaźliwego dziecka sami rodzice muszą zdecydować, czy i w jaki sposób chcą jemu pomóc przezwyciężyć strach. Niech koniecznie zabierze ulubioną przytulankę, której będzie opowiadało przed snem, co dobrego je spotkało i co chciałoby zmienić następnego dnia. Można obiecać, że codziennie dostanie liścik. Lepszy jest kontakt listowny niż telefoniczny, ponieważ rozmowy przez telefon są dla dziecka trudne – trzeba je bowiem zakończyć.

A co z kieszonkowym?

Dziecko na koloniach ma zabezpieczone wszystkie podstawowe potrzeby. Kieszonkowe pójdzie na pamiątki, słodycze i napoje. Niektórzy organizatorzy podają sugerowaną kwotę kieszonkowego, ale rodzicom zawsze się wydaje, że suma jest zbyt niska. Nie zapominaj, oni wiedzą, co mówią. Co więc zrobić? Daj dziecku do ręki tyle, ile radzi organizator, a dodatkową kwotę powierz na przechowanie opiekunowi (w razie potrzeby wyda ją dziecku). Zawsze też możesz przesłać pieniądze bezpośrednio na adres obiektu i nazwisko jednego z opiekunów z adnotacją dla kogo przeznaczone są pieniądze.

Dziecko na koloniach – a może zabłyśnie?

Psycholodzy ostrzegają przed bagatelizowaniem zmagań dziecka z równolatkami. Kolonie mogą stać się zmorą lub najlepszym miejscem w świecie. Jeśli w szkole dziecko nie uczy się najlepiej i z tego powodu jest izolowane, to podczas wakacji może być inaczej. Tu ujawniają się inne umiejętności. Świetnie gra w piłkę, pływa, najlepiej na całym obozie opowiada żarty albo jest wręcz urodzonym iluzjonistą. Wszystkie talenty się liczą. A doświadczenie bycia gwiazdą jest dla każdego bardzo cenne. Najlepsze wakacje to takie, gdy wszyscy mają szansę zabłysnąć. Jest to możliwe przy uważnym wychowawcy i w dobrze zaaranżowanych sytuacjach. Dlatego rodzice powinni się z nim spotkać przed wysłaniem dziecka.

Kolonie – antidotum na kłopoty?

Niektórzy rodzice wymyślają kolonie lub obóz jako środek na własne kłopoty wychowawcze. Choć sami mają problemy z egzekwowaniem poleceń, są przekonani, że innym, obcym ludziom, w zmienionej sytuacji to się uda. Na koloniach ich latorośl nauczy się wstawać bez grymaszenia, słać sobie łóżko, grzecznie jeść. Jeśli rodzic mówi, że dziecko nauczy się samodzielności, to znaczy, że przyznaje: jestem bezradny, nie potrafię nauczyć sam, niech to zrobią inni. Jeżeli natomiast dziecko słyszy „zobaczysz, tam będziesz musiał sam słać łóżko i zjadać wszystko do końca”, wtedy taki wyjazd potraktuje jako karę.

Co robić, gdy dziecko płacze i chce wracać?

Przede wszystkim nie wpadaj w panikę.

  • Umów się z dzieckiem na telefon na przykład w czasie ciszy poobiedniej. Teraz i tak niczego się nie dowiesz! Przy kolejnej rozmowie postaraj się wypytać, co się wydarzyło. Jeżeli płacz spowodowany był tylko tęsknotą za domem, umów się, że będziesz dzwonić codziennie o określonej porze.
  • Pomyśl o odwiedzinach. Bywa, że kilka godzin z tobą sprawi, że dziecko poczuje się bezpiecznie.
  • Gdy usłyszysz, że dzieci są agresywne i biją twojego malucha, że nie może on nadążyć za grupą, wysłuchaj, co ma do powiedzenia. Zaproponuj rozwiązanie, jak zakończyć konflikt. Zadzwoń na drugi dzień. Jeżeli znów będzie beznadziejnie, trudno– trzeba dziecko z kolonii zabrać.

Jednak sam powrót nie kończy sprawy. Konieczna jest rozmowa. Ale nie od razu, daj małemu ochłonąć. Powiedz mu, że nie masz do niego pretensji, że różnie w życiu bywa i nie wszystko zawsze się udaje. Gdy już wysłuchasz, co dziecko ma do powiedzenia, zastanów się, co dalej.

  • Jeśli było na przykład napastowane przez wychowawcę, skontaktuj się z rodzicami innych maluchów. W przypadku potwierdzenia takiego zachowania, natychmiast powiadom organizatorów kolonii i policję.
  • Jeżeli dziecko tylko nie potrafiło normalnie funkcjonować z dala od mamy, trzeba mu koniecznie pomóc, ośmielić. Może warto zapisać dziecko na jakieś grupowe zajęcia? A na pewno trzeba powoli, lecz konsekwentnie, przecinać pępowinę.

autor: redakcja źródło: Jak być rodzicem ucznia

strona : www.mjakmama24.pl

To Top